wtorek, 22 listopada 2016

(Nie)udany plener

Korzystając z pięknej pogody i dnia wolnego postanowiłam zabrać Road i Allena w plener. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i o dziwo nawet nie zapomniałam zabrać ze sobą lalek ;D ale oczywiście nie sprawdziłam aparatu i bateria była całkiem rozładowana... ;(
Musiałam radzić sobie aparatem w komórce (która swoją drogą też ciągła na resztkach baterii), ale ostatecznie udało mi się zrobić kilka zdjęć.


Długo próbowałam przekonać Road, że listopad to nieodpowiednia pora na kusą kieckę, ale bez rezultatu. Udało mi się jedynie wymusić na niej założenie szalika ;)







Allen okazał się być bardzo niepokornym chłopcem i jak tylko usłyszał, że wychodzimy, zamiast się ubrać, zrzucił z siebie koszulkę... Za karę ma mało zdjęć ;)


Na koniec jeszcze krótkie nawiązanie do mangi, tak mi skojarzyło z brakiem koszulki


wtorek, 8 listopada 2016

Dzień dobry!

Piewszy post, pisany bardziej na próbę, bo jeszcze nie ogarniam działania bloggera...

Zacznę może od przedstawienia swoich lalek.

TSUKI


Czyli Pullip Elisabeth, kupowana z drugiej ręki i trochę już styrana życiem, ale wciąż zachwycająco piękna! Jestem ciągle w trakcie kreowania jej wizerunku (biedna nie ma nawet własnej peruki i musi pożyczać od Taeyanga), ale mam nadzieję, że do końca roku się wyrobię ;)

TINA


Dal Tina, jedyna której nie zmieniłam imienia. Na początku niezbyt byłam do niej przekonana i nawet myślałam o sprzedaży, ale później dostała stock od Katoyi i to był strzał w dziesiątkę. Zakochałam się w niej ;)

ROAD



Dal Katoya, przerobiona w Road Kamelot, moją ulubioną postać z mangi D.Gray Man. Co tu dużo pisać, po prostu ideał!

ALLEN


Znowu D.Gray man ;) Początkowo był to po prostu Taeyang Missionary, ale trochę go przebranżowiłam i z misjonarza stał się egzorcystą. Moje oczko w głowie, którego boję się nawet dotknąć, żeby nie uszkodzić tego pięknego makijażu.